Zapomniane książki dla dzieci

Tak cudownie wrócić do książek dzieciństwa       :-))) N.C.

ostatnia zmiana: 28 stycznia 2007 r.


!?? A - F G - K L - Q R - Z O Stronie * Spisy treści Ciekawe strony

Spis książek wg autorów     A - F

Imię Nazwisko Tytuł Treść/Komentarz
Peter Abraham "Kolumb na Haweli" niemieckie toto było o jachcie. /staruch/
Joan Aiken "Pokój pełen liści" * - przecudowny zbiór opowiadań- moim zdaniem - nie tylko dla dzieci :) /carolinascotties/
Josif Aleszkowski "Kysz, Dwieteczki i cały tydzień" Poza tym w czasach mojego dzieciństwa najwięcej było książek radzieckich (co się z nimi stało?)
Pamiętam : "Kysz, dwie teczki i cały tydzień" - o siedmiolatku Aloszy, który kupił psa, którego nazwał Kyszem (poprzedni właściciel był dla niego okrutny - przeganiał go "a kysz" i tak już zostało) Potem była druga część o wakacjach na Krymie. I nie pamiętam tytułu, ale książka była o przenoszeniu w czasie - w pierwszej części 12-letni chłopak Kola za pomocą szafy w mieszkaniu sąsiada przenosi się 100 lat do przodu skąd zabiera aparat do wykrywania myśli. W drugiej części do naszych czasów przenosi sie dziewczynka, Alicja po to aby znaleźć ciekawskiego Kolę i na początku trafia do szpitala z rozpoznaniem amnezji (choć właściwie symuluje). Chłopca szukają również dwaj kosmiczni piraci, z których jeden ma dar przeistaczania się w różne osoby. W szpitalu zaprzyjaźnia się ze swoją rówieśnicą Julką, która akurat jest w klasie z Kolą (ale aż trzech chłopców w klasie nosi to popularne imię, więc jest w czym szukać). Szczęśliwie wszystko kończy sie dobrze. /P-77/
Mabel Esther Allan "Baletowa rodzina" I tu znowu przypomniały mi się dwie kolejne książeczki, co do których nie pamiętam za dokładnie tytułów a autorów to już wcale. Jedna to była opowieść o dziewczynce, która w wyniku komplikacji rodzinnych pojawiła się w baletowej rodzinie swojego wuja. /arwena/

Autorką 'Baletowej rodziny' jest Mabel Esther Allan, jest jeszcze dalszy ciąg "The Dancing Garlands: The Ballet Family Again" nie wiem czy było to wydane w Polsce). /ela/
Katherine Allfrey "Penny i dobra wróżka". ... Jest to książka angielskojęzycznego autora -ki (ale przetłumaczona). Młoda dziewczyna Penny (może Peggy) zostaje zaproszona przez pewną zamożną panią (tytułową wróżkę, nie mającą jednak nic wspólnego z czarami) jako tzw. dama do towarzystwa w podróż po Irlandii, a może Walii, Szkocji lub Kornwalii. Coś z tamtych regionów w każdym razie. Zaproszenie wynikło przypadkiem, ot dama się nudziła i w tym momencie rozmawiała z Penny i rzuciła zaproszenie. Młoda dziewczyna pojechała z nią. Ta Penny (Peggy) zauroczona miejscem podróży, zostaje tam na zawsze. Wydaje mi się, że akcja powieści toczy się w latach 50, może 60-tych ... Autora (może autorki) nie mogę sobie przypomnieć, a po tytule w internecie nic nie znalazłam. /N.C./

...króciutko informuję :
autorką książki "Penny i dobra wróżka " jest Katherine Allfrey. Miejscem akcji jest Szkocja, a sympatia Penny Brown ma na imię Hektor. W trakcie podróży po Szkocji ma miejsce tragiczny wypadek: Lady B., będąc pod wpływem alkoholu, śmiertelnie potrąciła wujka dwóch małych chłopców. Penny postanawia zaopiekowac się nimi ... /Kawka/
Edmund de Amicis "Serce" - wiem, że to okropnie sentymentalna książka, ale strasznie mi się kiedyś podobała /atala/
Krystyna Artyniewicz "Agnieszka z orzeszka" Wyznam ... jeszcze, że moja córka ma na imię Agnieszka. Tak postanowiłam, gdy mialam 6 lat, po przeczytaniu książki "Agnieszka z orzeszka" Krystyny Artyniewicz. A utrwaliłam w sobie to przekonanie, gdy zaczęłam czytać książki o "Agnieszce" (później Mary Poppins). /Kawka/
Honor Morfydd Arundel "Wysoki dom" ...o rodzeństwie, które zostało rozdzielone i każde zamieszkało z inną ciotką. Jedna z ciotek była bałaganiarska, a druga niezwykle porządna i każde z dzieci trafiło nie do tej do której powinno, ale jak to w większości książek dla dzieci. Dobrze się skończyło. To chyba był "Wysoki dom". /arwena/

Dodam jeszcze, że po przeczytaniu ... "Wysokiego domu" zapałałam chęcią odwiedzenia Edynburga i jest to nadal moim marzeniem..../punia
Peter Christen Asbjornsenp "Zamek Soria Moria"
(zbiór baśni norweskich)
Kari Trestak - ja pamiętam! To był zbiór baśni norweskich "Księżniczka na szklanej górze" i "Król Valemon zaklęty w białego niedźwiedzia", .../Trotula/
Alfred Assollant "Niezwykłe, choć prawdziwe przygody kapitana Korkorana"  
Cecile Aubry "Bella i Sebastian" A skoro już przy takich psich wątkach jesteśmy, przypominają mi się jeszcze Morus leśny włóczęga, Bella i Sebastian oraz Taps. Oczywiście Lessie także się tu mieści. Wspaniałe książeczki o psach. Szczególnie bliska jest mi opowieść o Belli, pasterskim psie, w malutkiej alpejskiej wiosce. (Ciekawe dlaczego mój synek ma na imię Sebastian?) /N.C./
Halina Auderska "Poczwarki Wielkiej Parady" Mogłam to kiedyś w kółko czytać i tak marzyłam, żeby mieszkać w takim internacie! ...
... Wiem skądinąd, że Auderska wcale nie była dumna z tej książki i długo nie pozwalała jej wznawiać, a tym czasem ja w pewnym okresie wprost czułam się tą główną bohaterką, Alą. /babciaa/
Halina Auderska "Smok w herbie: królowa Bona" ... mogę ... jeszcze polecić Haliny Auderskiej książkę o królowej Bonie - ... - gruba ale bardzo fajna książka mówiąca w lekki i przygodowy sposób o życiu tej fascynującej postaci od jej młodych lat, kiedy jedzie zostać żoną Zygmunta Starego - poprzez życie w Polsce i śmierć znów w Italii. Bardzo się dużo historii nauczyłam z takich książek. Dzięki nim wiem do dziś dzień i pamietam, jaki król był mężem Bony, a jaki Jej synem. Czyją żona była Barbara Radziwiłłówna itp. /higa/
Adama Augustyn "Przyjaciele Konstantego" Czy ktoś pamięta książeczkę o kotku i rodzinie która go przyjęła. Była w niej scena nadawania imienia ipamiętam zdanie "Nabuchonodonozorku chodź się napić mleczka" potem kotek walczył z miotłą i innymi sprzętami domowymi. /Karolina/

... przypomniało mi się, w której książce występowała ta scena. To "Przyjaciele Konstantego", napisana przez Adama Augustyna, a wydana przez Wyd. Lit. w Krakowie (I wyd.- 1973r., IIwyd. - 1979r.). Książkę ilustrował Jan Grabiański, a kotka (syjamskiego) nazwano w końcu Konstantym (Kot i Kocio - to zdrobnienia od tego imienia). /Kawka/
Henryka Augustynowicz - Ciecierska "Skrzydlate przyjaciółki" Siedmioletniej Haneczce dziadek pszczelarz opowiada o życiu pszczół. Mnie tej wiedzy - zdobytej w wieku 9 lat - wystarczyło na dalszych 55. /babciaa/
  autor anonimowy "Piórko Finista jasnego cud sokoła" A przy okazji - pamiętacie księgarnie z książkami radzieckimi. Boże, jakie tam były pięknie wydane książki dla dzieci... Twarde oprawy, piękne ilustracje, aż się oczy śmiały... Do dziś mam takie tytuły jak "Konik Garbusek" właśnie, "Bajki" Puszkina, kilka tomów "Baśni narodów ZSRR", "Piórko Finista jasnego cud sokoła" z takimi archetypicznymi rosyjskimi baśniami jak "Wasylisa Pięknolica" (to tu jest prawdziwa Baba Jaga, a nie w Jasiu i Małgosi), czy "Maria Mariewna" (o Kościeju Nieśmiertelnym). Do dziś jak je czytam, to ciarki mi chodzą po plecach.../mela_bruksa/
Wiera Badalska "Ballady" Z bardzo wczesnego dzieciństwa pamiętam bajkę o kocie grającym na harfie (?) i pękajacych strunach - bardzo melancholijna bajeczka z serii "poczytaj mi mamo". /monikaannaj/

Pamiętam! Najpierw kot grał Brdim Bradam Brdom, potem Bradam Brdom, potem tylko Brdom, aż pękła mu i ta ostatnia struna... Ale jak to się nazywało...? /voytecq/

Ta książka z kotem i harfą to "Ballady" Wiery Badalskiej ... W tej samej książce była też Ballada o kapryśnej królewnie i inne bardzo fajne - lubiłam to w dzieciństwie i moje dzieci też bardzo lubią te wierszowane ballady choć rymy czasem może trochę banalne. /danka_jk/

z niesamowitymi ilustracjami Krystyny Michałowskiej. /t.o.m.e.k/
Wiera Badalska "Jędrek i inni" ja pamiętam książkę o 7-letnim Jędrku, który miał siostrę bliźniaczkę Magdę i urodziła mu się druga siostra - malutka Ewa. Ale nie pamiętam tytułu ani autora. Szukam jej już od lat i nikt jej nie zna. ... /m-sl/

Bardzo zabawna, świetnie się czyta, także znakomite ilustracje. Okładka w żółte paseczki, z narysowanymi portrecikami dzieci (m.in. golasek na futerku). Tak to pamiętam. Mam ją na własność (ściślej mówiąc -to własność mojej córki), ale od blisko dziesięciu lat leży schowana w pudle i czeka na ponowne odkrycie przez wnuki. /Kawka/
Adam Bahdaj "Czarne sombrero"  
Adam Bahdaj "Kapelusz za sto tysięcy"  
Adam Bahdaj "Piraci z Wysp Śpiewajacych" A ja też od lat męczę się okropnie - nie mogę przypomnieć sobie tytułu i autora książki (prawdopodobnie z klubu 7-miu przygód), o chłopcu, który wyjechał z ojcem na wakacje do Jugosławii(?) ( wtedy, w 60-tych latach to była egzotyka!) i tam miał jakieś przygody na wyspach (chyba chodziło o przemytników, jakies skarby itp). Przepraszam za ten chaos, ale nie pamietam dokładnie treści, ale do dziś czuję to słońce, widzę rozgrzane plaże, małe wysepki na których z ojcem łowili ryby - bardzo barwnie opisane. Może ktoś to czytał i wypełni lukę w mojej pamięci. /puniaa/
Adam Bahdaj "Podróż w nieznane" o przygodach myszki, zwabionej paczką cukierków na łódeczkę z kory. Opowieść w sam raz dla przedszkolaka; krótkie teksty, duże obrazki.No i ten autor ! /Kawka/
Adam Bahdaj "Przygody srebrnej piłki"  
Adam Bahdaj "Telemach w dżinsach";
"Gdzie twój dom Telemachu"
 
Adam Bahdaj "Uwaga! Czarny parasol!"  
Adam Bahdaj "Wakacje z duchami"  
Teodora Banasiowa "Na Zagubionem" ... w czasie II wojny dzieci schroniły się na wyspie, urządziły cale gospodarstwo, przetrwały aż do wyzwolenia, bardzo politycznie poprawna książka (pomocny lotnik czy żołnierz radziecki) ale to kawałek mojego dzieciństwa. /ela/

Książka z czasów dzieciństwa mojej mamy (i mojego), o grupce dzieci, która w czasie wojny musi zacząć życie od zera na małej wysepce pośród bagien, bo ich rodziny wywieźli na roboty, a wioskę spalili. Całkowite zaprzeczenie "Władcy Much" :) Bardzo fajna książeczka, chociaż straaaaasznie "wychowawcza" Ale jak znajdziecie gdzieś na zakurzonych półkach biblioteki, to polecam. /nchyb/
Liliana Bardijewska "Ratatuj"  
James Matthew Barrie "Piotruś Pan";
"Piotruś Pan w Ogrodach Kensingtońskich";
"Przygody Piotrusia Pana"
 
Lesław Marian Bartelski "Złota mahmudia"  
Lesław M. Bartelski "Złota mahmudia" opowieść o wakacjach trójki polskich dzieci w Bułgarii nad Morzem Czarnym. /ninira/
Michel-Aime Baudouy "Skrzydlaty obrońca" o dzielnym kogucie, który nigdy nie został przeznaczony na obiad. /arwena/

pamiętam, że przestępcom chodziło o ukradzenie z dworku portreciku Gauguina, a dzielna trójka dzieci i ich kuzyni oczywiście im to udaremnili. /Kawka/
Lyman Frank Baum "Czarnoksiężnik z Krainy Oz";
itd. cała seria
... - miałam swój ulubiony rysunek w tej książce - drzewo śniadaniowe, na którym rosły pudełka z jedzeniem;) /myshen82/
Helena Bechlerowa "Ciocia Arnika" "Ciocia Arnika" - nie pamiętam autorki ... ale zaczytywałam się tym w zamierzchłym dzieciństwie! Tytułowa ciocia Arnika uwielbiała kwiaty, rozrastały się wokół niej wprost dziko, miała kwiaty zamiast włosów, na drutach robiła pędami zamiast włóczką... Tak jakoś to pamiętam :-) Ciekawe, czy znajdę kiedyś swój stary przykurzony egzemplarz... /stynka/
Helena Bechlerowa "Dom pod kasztanami";
"Za złotą bramą"
Dwoje dzieci trafiło na wieś, do domu jakiejś krewnej. Mieszkał tam dziwny kot, który mówił i wprowadzał dzieci do różnych zaczarowanych krain. Pierwsza z nich była krainą postaci z pieca, druga - krainą ludzi z kukurydzy, a trzecia - krainą kropel wody. /rekwizytornia/

Rodzeństwo to Kasia i Piotruś, a kot miał na imię Tymonek. Ale nie mówił, tu chyba źle Ci się zapamiętało. /wierzba_b/

wspaniałe ilustracje Szancera...
"Za złotą bramą" - część druga przygód Kasi i Piotrusia ... W tej książce dzieci (z rodzicami i babcią) oraz ich sąsiad pan Sebastian szykują się do przeprowadzki do nowego mieszkania.Ich stary, pełen tajemniczych zakamarków dom przeznaczony jest do rozbiórki. Dzieci dostają na pamiątkę od starego sąsiada figurkę małego wilczka.W czasie pełni stojąca na parapecie okna figurka zaczyna lśnić i iskrzyć własnym blaskiem. Wtedy dzieci dochodzą do wniosku, że jest ona zrobiona z KSIĘZYCOWEGO KAMIENIA. Od tej chwili w domu zaczynają dziać się dziwne rzeczy: po kolei ożywają (i odchodzą przez Złotą Bramę do wymarzonego przez siebie świata) - posągi (wodnik z fontanny, rodzina kamiennych lwów), Różowa Amelia z portretu, trzy skrzaty i domowe Echo z żyrandola. Metalowy smok z altany zmienia się w jaszczurkę, trzy wiedźmy (czyli wierzby rosochate) odlatują na miotłach, a domowy duch Dominik - pod postacią złotego żuczka - znajduje bezpieczne schronienie w starym fotelu babci i razem z całą rodziną przenosi się do nowego locum. /Kawka/
Helena Bechlerowa "Filonek i jego przyjaciele" - A zaczyna się tak: "Piec i fotel, długa fajka, tutaj się zaczyna bajka, tu Filonek fajkę kurzył i rozmyslał o podróży..." Gdzie szukać? /nanino/
Helena Bechlerowa "Kolczatek";
"Nie będzie kłopotu"
krótkie opowiastki... /Kawka/
Helena Bechlerowa "Przygoda na balkonie" Ksiązka MAŁA , CIENKA (22 strony), kwadratowa, z serii "Poczytaj mi, mamo". Wydana przez NK w 1982 roku, z ilustracjami Marii Orłowskiej-Gabryś. Obrazki są na przemian - kolorowe i brązowe (różne odcienie brązu). Bohaterem jest mały chłopiec z nogą w gipsie. Jest smutny (czeka go długa rehabilitacja) i czuje się bardzo samotny. Leży na leżaku z ulubionymi zabawkami (tygryskiem, sarenką i pajacykiem) i marzy o dalekich wyprawach -PODRÓŻE IMAGINACYJNE?. Wyobraża sobie kolejno dżunglę, zwykły las, podróż po morzu i lot samolotem. Pewnego dnia na balkon spada latawiec, podobny do szybowca. A potem zgłasza się po niego chłopiec Paweł...
(bohater ma na imię Szymek, a nie Krzyś). /Kawka/
Helena Bechlerowa "Wesołe lato " do dziś chętnie czytane przez dzieci krótkie historie ze zwierzątkami w roli głównej. /Kawka/
Helena Bechlerowa "Zajączek z rozbitego lusterka " ... (ilustrowała Hanna Czajkowska). Była wydana m.in. w serii NK "Moje Książeczki". Jest to historia Piotrusia, któremu mama często opowiadała różne wymyślone przez siebie bajki: o misiu, o tygrysku i o tęczowym zajączku. Tę historię chłopiec lubił najbardziej i uważał ją za swoją wyłączną własność. Gdy zachorowała jego młodsza siostra Basia - nie chciał się zgodzić na opowiadanie jej tej bajeczki. Był bardzo niegrzeczny, psocił i wszystkim dokuczał. Rozbił też lusterko ze ściany. Wtedy tato został przy Basi, a mama wyszła z domu "za góry i lasy". Z jednego kawałka lusterka zrobił się tęczowy zajączek i zaprowadził Piotrusia pod las, gdzie siedziała zasmucona mama. Piotruś przeprosił mamę za wszystkie wyrządzone przykrości i razem z tęczowym zajączkiem (którego mama nie potrafiła zobaczyć ) wrócili do domu. /Kawka/
Stowe Harriet Elizabeth Beecher "Chata wuja Toma"  
Krista Bendova "Małpeczki z mojej półeczki” Ilustracje Danuta Imielska-Gebethner
Wydawnictwo KAW 1978 r. Stron 128
(dane z aukcji Allegro) /ninira/
Frans Gunnar Bengtsson "Rudy Orm"  
Paul Berna "Alarm"  
Paul Berna "Koń bez głowy";
"Tajemniczy grajek";
"Rycerze Złotego Runa"
Z nurtu detektywistycznego chodzą mi po głowie ... takie książeczki. Pamiętam, że dzieci chodziły po jakiś tajemniczych podziemiach i akcja toczyła się w Bretanii. Był dość szczegółowy opis, jak się robi koronki. Oczywiście poszukiwania dotyczyły skarbu. /arwena/

Czy te dzieci, szukające skarbu w Bretanii to nie przypadkiem "Rycerze Złotego Runa" Paula Berny ?... Największą moja sympatią (spośród dziesiątki dzieci) cieszyła się Marion, przygarniająca chore ,bezdomne psy, które później - zanim poszły w dobre ręce - poddawała krótkiej tresurze... /Kawka/
Sensacyjna akcja, zaskakujace rozwiazania i wspaniała dziesiątka dzieci (najbardziej lubiłam Marion, przygarniającą bezdomne psy) .I te imiona: Świerszczyk, Karmelek /Kawka/

Klub siedmiu przygód prawie cały był boski ale najukochańsza z niego książka to byli Rycerze Złotego Runa
. /annabelee1/
Krystyna Berwińska "Karula" z ilustracjami Marii Orłowskiej - Gabryś /adbus/
Witalij Bianki "Leśna Gazeta" Witalij Bianki był też autorem pouczającej księgi encyklopedycznej “Leśna Gazeta”, z podziałem na miesiące i opisem, co się kiedy dzieje w przyrodzie. Przyroda zmieniała się w europejskiej Rosji tak mniej więcej, jak w Polsce. Ale Związek Radziecki był ogromnym krajem i podczas gdy u nas była zima, to gdzieś tam na południu (np. w Gruzji) dojrzewały pomarańcze. Za to za kołem polarnym - było zawsze zimno przez cały rok. /ninira/
Witalij Bianki "Opowiadania i Bajki"

w tym części:
"Bajki i nie bajki"
"Pomarańczowe gardziołko"
"Opowiadania łowcy zwierząt"
"Myszka Pik"
"Małe opowiadania"
"Na tropach"
"Mój sprytny synek"
A ja pamiętam Witalisa (Witalija) Bianki i mam wydanie Jego książki “Opowiadania i Bajki” z 1951r. Z tej książki czerpałam swoją pierwszą wiedzę o przyrodzie, a myszkę Pik pokochałam bezgranicznie na całe życie. Nawet gdy prawie 20 lat później czytałam sagę o Pożyczalskich, to pobyt Pożyczalskich na wyspie kojarzył mi się z katastrofą okrętową małego Pika i lądowaniem na nieznanej wyspie. Bajki Witalija Bianki były naprawdę rewelacyjne! Zwłaszcza uwielbiam
rozdział “Głupie pytania”, a w nim “Komu siewka się kłania, a pliszka ogonkiem kiwa”. No i w ogóle - jako małe dziecko dowiedziałam się, co wyprawia kukułka ze swym jajem i nigdy potem nie musiałam szukać wyjaśnienia - co to jest tzw. “kukułcze jajo”? Dowiedziałam się także, że ptaki różnią się dziobami, ogonami, nogami i pazurami (‘o ptaszka widzę’), a także niestety, że istnieje taki zawód jak myśliwy, co poluje na zwierzęta. Nauczyłam się szacunku do przyrody (np. “Przygody mrówki”) Niestety nie pamiętam “Pamiętnika sikorki”, może był w późniejszych wydaniach? /ninira/
Witalij Bianki "Pamiętnik sikorki" Sikorka miała chyba na imię Firtulka (albo jakoś podobnie), a ilustracje były czarno-białe i bardzo realistyczne, przypominajace fotografie. Z tej książki m. in. zapamiętałam po wsze czasy, że istnieje zależność koloru zajęczego futerka od pór roku. Sikorka spotykała bowiem kilkakrotnie tego samego zająca i miała kłopoty z jego rozpoznaniem (bo raz był to szarak, a innym razem bielak). /Kawka/
Borys Biednyj "Dziewczęta" A mnie się przypomniała jeszcze jedna perełka, z radzieckim kołchozem (sowchozem?) w tle. Nazywa się "Dziewczęta", popełnił to chyba Borys Biednyj, ale głowy nie dam. Rzecz raczej dla dorastających panienek. Bohaterką jest 17-letnia Tosia, sierota z domu dziecka, absolwentka szkoły zawodowej, kucharka z wykształcenia i powołania. Poprztykawszy się z kierownikiem w pracy, dostaje skierowanie (? tak to się nazywało?) do pracy w sowchozie na dalekiej północy. Zamieszkuje w hotelu robotniczym, w jednym pokoju mieszka bodaj 5 dziewczyn, każda o innym charakterze i podejściu do życia. Realia życia ukazane smacznie! Przygody Tosi i jej koleżanek to treść powieści. Głównym motywem są sprawy damsko-męskie. Wyszczekana, dobrze gotująca, acz nieurodziwa Tosia zwraca uwagę miejscowego podrywacza. (Nie pamiętam jego imienia). Odrzuca go, ten, urażony w swojej ambicji zakłada się z kumplami, że zdobędzie Tosię. Zaczyna odbywać zaloty w najlepszym stylu. Tosia się nabiera, później dowiaduje się o zakładzie i zrywa kontakty z podrywaczem. Jak można się domyślić, oboje zaangażowali się uczuciowo i rzecz cała kończy się happy endem. A wracając do realiów. Ten pokój w hotelu... mycie na korytarzu... radio - kołchoźnik... potańcówki w świetlicy - miodzik. /monikate/
Aleksander Bielajew "Wyspa zaginionych okrętów" science fiction
Halina Bielinska
Maria Kruger
"Petra" XV w.; książeczka o niepokornej dziewczynie, trochę 'Nawojce', o licznych talentach i artystycznej duszy; /ae/
W. Bieniasz "Edukacja Józia Barącza" ... o wiejskim chłopcu, który uczył się w gimnazjum w mieście, klimat pośredni między "Syzyfowymi pracami" a "Niebieskim mundurkiem". /dortu/
Danuta Bieńkowska "Chwila prawdy" (... o takiej dziewczynie co poszła do szkoły dla pielęgniarek) /blesia/
Helena Bobińska "Lipniacy" "Lipniacy" była w latach pięćdziesiatych szkolna lekturą ./Kawka/
Helena Bobińska "O szczęśliwym chłopcu" Rodzice małego Romka przenoszą się do Suchej Beskidzkiej. Romek poznaje okolicę, ma różne przygody. To książka, którą z przyjemnością wspomina także mój mąż. /babciaa/

Nie dziwię się, że Romek był szczęśliwy, bo mimo, że miał 10 lat, nie musiał chodzić do szkoły!!! Ba - nawet nie miał prywatnego nauczyciela. Cały dzień mógł zbijać bąki, choć był szlachetnym chłopcem i miał dobre serce. Ale tysiące chłopców na świecie byłoby także szczęśliwymi, gdyby nie musieli chodzić do szkoły. hi, hi! Ale książka jest bardzo sympatyczna i interesująca. /ninira/
Helena Bobińska "Pionierzy" O pionierach radzieckich, którzy będąc na obozie ratowali wieś przed powodzią i założyli wiejski klub z biblioteką (imienia Lenina zresztą). /ninira/
Krystyna Boglar "Gdzie jest zegar mistrza Kukułki";
"Żeby konfitury nie latały za muchą"
A pamiętacie "Zegar Mistrza Kukułki"??? czy to nie było trochę detektywistyczne? akcja dzieje się chyba w Warszawie, głównym bohaterem jest chłopiec któryprzyjechał na wakacje do swojej cioci, ... /myshen82/
Może kojarzysz, Kawko, powieść, której akcja toczyła się w Warszawie (Starówka, Zapiecek?) w wyjątkowo gorące wakacje. Oczywiście bohaterami była grupka dzieci, która rozwiązywała jakąś zagadkę kryminalną. Nie pamiętam czemu, ale jak myślę o tej książce , to kojarzą mi się z nią konfitury i zegarmistrz. /adbus/

Te książki, o których wspominasz, to prawdopodobnie Krystyny Boglar "Gdzie jest zegar mistrza Kukułki?" i "Żeby konfitury nie latały za muchą" -ta sama autorka, stąd pewnie te skojarzenia. /Kawka/
Krystyna Boglar "Każdy pies ma dwa końce";
"Nie głaskać kota pod włos"
"Każdy pies ma dwa końce"; sfilmowano dawno-dawno temu jako "Rodzinę Leśniewskich"). Bąble rozśmieszały mnie do łez! /aga 11/
Krystyna Boglar "Libusza" ... bohaterką była dziewczynka imieniem Libusza. Rzecz była chyba o górach, pasieniu owiec, kojarzy mi się słowo "koliba" (które zreszta poznałam dzięki tej ksiązce). /mamajagody/

(wydana była chyba gdzieś pod koniec lat siedemdziesiątych, w 1978 lub 79 roku ) /Kawka/
Krystyna Boglar "O Królu Pumperniklu, Królewnie Grzance i Rycerzach Trójkątnej Kanapy"  
Krystyna Boglar "Różowe i szare" o kobiecie, która prowadziła taki jakby rodzinny dom dziecka, dzieci własne i adoptowane, mnóstwo ich tam było. /meduza7/
Krystyna Boglar "Supergigant z motylem" rzecz o chłopaku, który uciekł z domu, był właśnie na gigancie, a potem rozprawiał się z narkotykowym gangiem. Bardzo lubiłam Boglar, choć z drugiej strony, jej powieści nieco mnie zawsze przygnębiały. Dużo tam było różnych problemów, rozbitych rodzin itp./meduza7/
Krystyna Boglar "Uroczysko"  
Zofia Bogusławska i Cecylia Tatarkiewiczowa "Pawie pióro" Pamiętam okładkę i wydawnictwo(!) PAX. Rzecz była detektywistyczna dla chłopców (raczej) i działa się w Kazimierzu n/Wisłą. Bardzo pobudzała moją wyobraźnie, bo zagadka nie wyjaśniła się do końca. To pamiętam, bo namówiłem rodziców na wycieczkę do K. i cały czas miałem nadzieję (miałem 11 lat), że spotkam tam jej bohaterów. /makary-s /
Zofia Bogusławska i Cecylia Tatarkiewiczowa "Siedmioro Topolaków i jedna Kurzawa"  
Helena Boguszewska "Całe życie Sabiny" Wspominanie minionego życia podczas oglądania starych sukni, w jakich chodziła bohaterka. Bardzo to było wzruszające. /Kawka/
Helena Boguszewska "Czerwone węże" Dla nie wtajemniczonych informacja; to nie poradnik herpetologa ,ale powieść z życia hutniczej braci. /Kawka/
Helena Boguszewska "Maria Elzelia"  
Helena Boguszewska "Siostra z Wisły" o życiu rodziny na barce wiślanej /Kawka/
Helena Boguszewska "Świat po niewidomemu" , przedwojenna ... o dzieciach z Lasek. /Kawka/
Teresa Bojarska "Byłam królewną" Akcja była dwupłaszczyznowa, współczesna i ta sprzed wielu lat. Czytałam ją baaardzo dawno temu, podobała mi się wtedy i chyba chętnie przypomniałabym ją sobie teraz. /Kawka/
Inga Borg "Niezwykły dzień Agnieszki"  
Wanda Borudzka "Dorota i jej towarzysze" ... ilustracje wykonał sam mistrz Antoni Uniechowski. Pamiętam pierwsze spotkanie Doroty z tajemniczą Czarnulą (chyba łuskającą groch), pamiętam kota Dymka ( chyba tak miał na imię ), pamiętam też wierszyk, w którym próbowano dziewczynce dokuczać: "Dorota spod płota, podobna do kota". /Kawka/

Oczywiście, Czarnula, która uważała że jej imienia nie należy wymawiać przed nocą, bo straszne takie, a brzmiało ono Teodora. Nie pamiętam ilustracji, tylko okładkę, była na niej chyba dziewczynka z kotkiem czy coś takiego, ... /Karolka/
Holly Bourne "Nazywam się Muszelka" - rzecz o rodzinie, która kupiła w sklepie rybnym syrenkę. /hanako/

Jedną z moich ulubionych książek w dzieciństwie była " Nazywam sie Muszelka" o syrence, ktora jakimś cudem znalazła się w stawie na wsi, opowieść urokliwa, poszła pożyczona w swiat i już nie wróciła, nie pamiętam autora, ... /Paiha/

ilustrował Jan Marcin Szancer. /Kawka/
Ludwik Boussenard "Kapitan Łamigłowa" Mój mąż poszukuje ukochanej książki z dzieciństwa i już piszę, co mi podpowiada:
- wydana prawdopodobnie jeszcze przed druga wojną światową.
- występował tam kapitan Łamigłowa, ale nie należy mylić tego z łamigłówkami dla dzieci, w których tytułach też występowało to "nazwisko"
- akcja rozgrywała się w Afryce podczas powstania Burów, książka ogólnie przygodowa /morgen_stern/

... już wiem, że autorem książki jest Ludwik Boussenard i została ona wydana w 1931 r. Nauczka na przyszłość - najpierw gugluj, a potem pytaj :-) /morgen_stern/
Władimir Bragin "Niezwykłe przeżycia doktora Dumczewa" - rosyjska książka o naukowcu, który się zmniejszył (pigułki?) i poznawał świat owadów z ich perspektywy???) /zka/

Pamiętam ... doskonale dwie inne ksiazki o podobnej tematyce, które z wypiekami na twarzy czytałam w dzieciństwie: "Doktor Muchołapski" i "Profesor Przedpotopowicz" Erazma Majewskiego; pozycje dziś nie do dostania w bibliotekach. Są czasem na Allegro, ale w horrendalnych cenach /Kawka/
Marian Brandys "Śladami Stasia i Nel";
"Z Panem Biegankiem w Abisynii"
urocze opowieści z Afryki, pełne humoru i ciekawostek: -. /Kłódka/
Inger Brattström "Mamy boksera" Literatura dziecięca szwedzka /Marta/
Lilian J. Braun "Kot Bazyli"  
Angela Brazil "Najmilsze dziewczątko.
Powieść dla dorastających panienek".
 
Angela Brazil "Przyjaciółki"  
Angela Brazil "Szkoła w słońcu.
Powieść dla dziewcząt"
 
Angela Brazil: "Złote szkolne czasy"  
Maks Bremener "To już nie zabawa"  
Jurij Brezan "Krabat"  
Jadwiga Broniewska "Ciapek włóczęga"  
Janina Broniewska "Historia gałgankowej Balbisi";
"Historia toczonego dziadka i malowanej babki"
Przygody gałgankowej Balbisi, chyba Janiny Broniewskiej, bolszewizm raczej zakamuflowany. Gałgankowa laleczka, pies Apódziesz /bo wszyscy tak na niego wolają/, babcia, która wybiera u rzeznika okrawki dla 3 kotków i 4 piesków - czytałam to w latach 60-tych .... Jeszcze Wicek i malarz szyldów, jak on sie nazywal? Fajne, ale przesłania ideowego to chyba nie zrozumiałam i nie pamiętam. /mirka/

Malarz szyldów nazywał się Cudzik. Przesłania ideowego także nie pamiętam, a książkę bardzo lubiłam. ... A ilustracje do "Historii gałgankowej Balbisi" wykonał znakomity Konstanty Sopoćko, ... A tak na marginesie-pierwsze wydania tych książek były w latach trzydziestych,więc ewentualny ich bolszewizm musiał być baaardzo zakamuflowany. /Kawka/
Jadwiga Broniewska "Siostrzeńcy ciotki Agaty" A kto pamięta taką powieść bodajże i o chłopaczku wywiezionym przez ruskich do Kazachstanu razem z ciotką? Oczywiście to wywożenie odbywalo się w jak najbardziej szlachetnych celach, mianowicie, aby uchronić ludność miast przed niemieckimi bombardowaniami. Z dużymi oporami przyjmowalam potem informacje, że tak naprawdę z tym Kazachstanem to wcale nie tak było... /meduza/
S. Broniewski "Zielone awantury" A od dłuższego czasu szukam - i za nic sobie nie mogę przypomnieć autora ani tytułu - książki, której bohaterowie zrobili sobie wycieczkę po Polsce i spotkali człowieka, który opowiadał im historie z błędami, żeby sprawdzić ich wiedzę. Na pewno pojawiało się tam miasto Biecz. /karpik/

To pewnie "Zielone awantury" S. Broniewskiego. Po Polsce podróżowali w drugiej części, pierwsza dzieje się w Krakowie przed wybuchem I wojny światowej i już w trakcie wojny. Zabawy podwórkowe, inscenizacja "Zemsty", eksperymenty chemiczno-magiczne. Bardzo dużo humoru i piękny obraz młodości z tamtych lat. /tosia/
Jerzy Broszkiewicz "Ci z dziesiątego tysiąca";
"Oko centaura"
Jerzy Broszkiewicz - zawsze pisał wspaniale, z urokliwym humorem. Nie wiem, dlaczego dziś jego ksiażki nie są popularne i nie są wznawiane. /Kawka/
Jerzy Broszkiewicz "Kluska, Kefir i Tutejszy" Jeśli się nie mylę to Tutejszy był kotem. Dosyć łakomym zresztą bo obżerał się piklingami - jako młodzieniec nie wiedziałem co to za specjał. /griszah/

ale tutejszy nie był kotem, tylko chłopcem, równolatkiem kefira i kluski, fakt, że cokolwiek niesamowitym - kot sie pojawił do towarzystwa w którymś momencie akcji /jottka/
Jerzy Broszkiewicz "Mister Di" o...diable!!!) /Kawka/
Jerzy Broszkiewicz "Mój księżycowy pech"  
Jerzy Broszkiewicz "Wielka, większa i największa";
"Długi Deszczowy Tydzień"
"Wielka, większa i największa" -to trzy przygody Iki i Groszka (przyjaciół z jednego domu). Ich przyjacielem był stary samochód Opel Kapitan. Przygoda nr 1-odnalezienie porwanego chłopczyka (pamiętam, że kidnaper nazywał się Eustachy Kurzewik). Nr 2-odszukanie pilotów zabłąkanych na pustyni. Pomagal im w tym samolot Jak. Nr 3- wyprawa w Kosmos ,na obcą planetę. Kontynuacją tej powieści jest "Długi, deszczowy tydzień " (ci sami bohaterowie; Ika i Groszek) /Kawka/

Cytatami z "Długiego deszczowego tygodnia" czasami porozumiewamy się w rodzinie. Jak uważamy, że ktoś ma dziwny gust, komentujemy to: "na serze mleczna jest lepsza" (Pacułka); na różne widoczki mówimy "slicny landsafcik" (panna Ewita), itd. "./dortu/
Pamela Brown "Mały Świat na Cromwell Road" ... o Yvonne, ... francuzce, która chodziła do lycee francais w Londynie? /ela/

Bardzo mi imponowało jej samozaparcie, by się przystosować do nowych warunków. I o ile dobrze pamiętam, szybko się uczyła języków /arwena/

... pamiętam jedynie wielki nos doczepiony przez jedną z bohaterek na szkolnym przedstawieniu i związaną z tym awanturę. ... /mart/

Akcja rozgrywa sie w jakiejś angielskiej szkole dla dzieci dyplomatów czy coś podobnego, jest tam pierwsza, nieszczęśliwa miłość, bohaterką jest dziewczyna, która pierwszy raz trafia w takie, trochę elitarne środowisko... /klaryma/

tę książkę ubóstwiałam i mam w swojej bibliotece w Szwecji. /Marta S/
Pamela Brown "Zaułek Arlekina" Tam dominował wątek sensacyjny (kradzione były kostiumy teatralne, a dzielne dzieci wykrywały sprawców). /Kawka/
Karol Bruckner "Sadako chce żyć" ... o dziewczynce z Hiroszimy. /meduza7/

czy to może o tej dziewczynce, która robiła przed śmiercią żurawie z Origami?? /chiara76/

Aleksandra Brusztein "Podlotki";
"Maturzystki"
- bardzo gruba, miękkie okładki, chyba w brązach. Rosja, chyba nie sowiecka, bo były pensje i ŻURFIKSY - jejku, jak mi się to słowo podobało. Dziewczynka była chyba nieduża, bo szczególnych romansów nie pomnę. /mamarcela/

Opowieść o rosyjskiej dziewczynce, chodzącej na "żurfiksy" (też to określenie zapamiętałam!) - to z pewnością książka Aleksandry Brusztein "Podlotki" (mam na własność jej drugą część "Maturzystki"). Pamiętam, że Sasza (zdziwiło mnie wówczas takie zdrobnienie, bo byłam przekonana, że Sasza to imię TYLKO męskie) - bardzo mocno przeżywała "sprawę Dreyfusa" - o której wtedy wiedziałam tyle, co nic. /Kawka/
Jan Brzechwa "Androny":

(Na wyspach Bergamutach, mleko, kaczka-dziwaczka, czarodziejski pies, klej, ślimak, koziołeczek, babulej i babulejka, sum, jajko, entliczek-pentliczek, smok, szóstka-oszustka, ciaptak, jak rozmawiać trzeba zpsem, siedmiomilowe buty, wrona i ser, wąż-kaligraf, staś pytalski, kuma, jasne jak słońce, ciotka danuta, nie pieprz pietrze, baran, dziura w moście, stonoga, szpak, cap na grapie, katar, tydzień, ręce i nogi.)

Poszukuję bezskutecznie od kilku lat "Andronów" z ilustracjami Butenki były rewelacyjne, ale pożyczone zostały jak się okazało na "wieczne nieoddanie" /ida92/
Jan Brzechwa "Bajki samograjki"  
Jan Brzechwa "Baśń o Stalowym Jeżu" ... książka była o stalowym jeżu, który na końcu zmienił się w dziewczynę, ilustrował J.M.Szancer /yayo/
Jan Brzechwa "Od Baśni do Baśni" Ile razy jadę przez Olkusz przypomina mi się Pan Szczuka, który straszył jeże, muchy łapał, wreszcie popadł w taki zapał, że gdy zima w polu słabła na przynętę schwytał diabła.
I Rycerz Szaławiła, co gdy wojna się skończyła wsiadł na bułanego konia, za giermka wziął gamonia, co po wsiach kury kradł i milcząc ruszył w świat..'gdy dama wzywa - jadę', już taką miał zasadę :-)
A także Korsarz Palemon, debeściak Jeż Stalowy (ten ze sklepu Magika-Mechanika, przy ulicy Czterech Wiatrów, niedaleko Bonifratrów) i Mnich Brandon - archiwista.. Tudzież Tymon Fikus z Dwikóz (codzień inny robił psikus..)./FF/
Bogdan Brzeziński "Niezwykłe przygody Michasia Pogody" (broszurowe wydanie, po dwa obrazki na stronie ,a pod każdym czterowiersz). Michaś miał czapkę niewidkę i dzięki niej "znikał jak kamfora". Myślałam, że jak poleję siebie i siostrę olejkiem kamforowym, to może nam też uda się zniknąć. ...Ech, stare dobre czasy /Kawka/
Bogdan Brzeziński "Taki jeden Rafał" ... z il. A. Słonimskiego. ... /Kawka/
Mieczysława Buczkówna "Bajki dla Ewy"  
Mieczysława Buczkówna "Bajki śniegowe"  
Mieczysława Buczkówna "Dzieci i lalki" Beksia, Papla i ich przygody. /ela/

ach jak ja kochałam te książkę i rysunki były w niej śliczne. Historia teatralnych pięknych lal, które zapragnęły zmienić się w ludzi i przemierzały całą Polskę aby dotrzeć do Chałup, gdzie jakiś superdoktor potrafił tego cudu dokonać. /seledynowa/
Mieczysława Buczkówna "Najwyższa góra";
"Drugi Wojtuś";
"Piotruś pierwszak";
"Piotruś zuch":
Bardzo lubiłam też książkę M. Buczkówny "Drugi Wojtuś" - o chłopcu, który czuł się samotny w przedszkolu i chyba wymyślił sobie sobowtóra ... /dortu/

To była cała seria ...Co pamiętam:
1.Najwyższa góra - tam Wojtuś to lalka, jeżdżą na koniu na Najwyższą gorę z wizyta do jakiegoś przyjaciela: może skrzacik, a może wręcz przeciwnie, nie pamiętam. Podwójne życie 4- czy 5-latka. Piotrusia.
2.Drugi Wojtuś - Piotruś idzie do przedszkola, ten drugi Wojtuś to jego kolega z przedszkola i sąsiad z tego samego podwórka. Lalka Wojtuś wędruje do szuflady - Piotruś rośnie.
3.Piotruś pierwszak - Pierwsza klasa, dalej z Drugim Wojtusiem. Fajne rzeczy w sumie, świat wyłącznie realny, ale bardzo ładnie pokazuje, jak sie znęcały pierwszaki nad nielubianym kolega na przyklad ;
4. Piotruś zuch - druga klasa, perypetie związane z wstąpieniem do zuchowej druzyny. Może było coś jeszcze. Słabo pamiętam te książki, bo jakieś dziesięć lat temu ostatecznie powiedziały, że więcej się przeczytać nie pozwolą. /soofcia/

To chyba w tej książce była zawarta opowieść o zwierzątkach, które mieszkały razem w lesie, na pewno był tam jelonek. I z tymi zwierzątkami mijał cały rok, np. robiły zapasy jesienią, a potem przygotowywały Święta. Ten fragment o Świętach czytałam przed każdymi Świętami przez kilka lat, dopóki nie "wydoroślałam". /Basia/
Mieczysława Buczkówna "Szaraczek"  
Mieczysława Buczkówna "Tajemnica Białego Kamienia" Rodzeństwo - Jacek i Ewa spędzają wakacje u wujka na wsi, gdzie mają różne przygody a na końcu poznają historię dwóch chłopców - Polaka i Żyda z czasów wojny. Niestety tylko jeden przeżył. /P-77/
Natalia Bukowiecka "Pamiętnik Zosi"  
Kirył Bułyczow "Dziewczynka z przyszłości" (się uśmiałam: “wygódka”, Coca-cola jako tajemne zaklęcie:-) /Lena/
Kirył Bułyczow "Podróże Alicji";
"Działo się to za sto lat"
- znakomite s-f o niesfornej dziewczynce z przyszłości ktora ma tatę - kosmonautę i niezwykłą intuicję do rozwiązywania kosmicznych i kryminalnych zagadek. Była jeszcze druga cześć, w której Alicja przenosi sie do XX wieku, pamiętam z niej tyle że na zajęciach z gimnastyki osiąga wyniki na poziomie mistrzów olimpijskich z Moskwy ... /lolyta/

drugi tom opowieści o Alicji - ... ma tytuł "Działo się to za sto lat". /misiana/
Frances H. Burnett "Leśna boginka" Wydano autobiografię autorki pt. "Leśna boginka" Nasza Ksiegarnia. Śliczne! /yanga/

... w serii "Klasyka Młodych" ,jakieś sześc-siedem lat temu. /Kawka/
... W Polsce ukazały się jeszcze "Zaginiony książę" i "Sekret Markizy" F.H.Burnett /Kawka/
Frances H. Burnett "Mali pielgrzymi"  
Frances H. Burnett "Mali wędrowcy"  
Frances Hodgson- Burnett "Mała księżniczka  
Frances H. Burnett "Mały Lord"  
Frances H. Burnett "Panna szlachetnego rodu"  
Iwan Bursow "Bajki pełne dziwów" Kocham też "Bajki pełne dziwów" Iwan Bursow wyd. Mińsk Junactwa 1982, przełożył Piotr Stefanowicz /ewamamaolka3/
Bohdan Butenko "Kwapiszon"
– cykl książek
Książki o Kwapiszonie, il. Bohdan Butenko, moja pierwsza samodzielnie przeczytana i umiana na pamięć :) /yasmeen/
Bohdan Butenko "Tajemnica piratów" Czy ktoś pamięta może książkę o piratach ilustrowaną przez Butenkę. Pamiętam tylko, że jeden z piratów był niski i tęgawy, a drugi wysoki i szczupły, ale o co chodziło w treści to niestety nie pamiętam. /arwena/
Maria Buyno-Arctowa "Fifinka", czyli
awantura arabska"
Ostatnimi czasami ukazały się tylko : "Słoneczko" "Figa" "Kocia mama" i w niewielkim nakładzie "Wyspa mędrców", udało mi sie znaleźć w sumie po antykwariatach 10 jej książek. Napisała ich koło 100. Zapomniana autorka przepięknych książek dla dzieci. Zapomnienie to bylo celowym działaniem po wojnie. A to przecież polska Astrid. /thari/
Maria Buyno-Arctowa "Figa"  
Maria Buyno-Arctowa "Kazia Duża"  
Maria Buyno-Arctowa "Kocia mama" wzruszałam się ... perypetiami Zochny i jej kotków (a szczególnie ulubionej Murzynki). /Kawka/
Maria Buyno-Arctowa "Słoneczko" To była historia dziewczynki przygarniętej przez rodzinę, ktora dzięki swojej radości życia i optymizmowi naprawia stosunki panujące w tej rodzinie oraz pomaga jej się wydźwignąć z finansowego kryzysu... Naprawdę piękna książka. /rotkaeppchen1/
Maria Buyno-Arctowa "Wieś szczęśliwa"  
Maria Buyno-Arctowa "Wyspa mędrcow"  
Maria Buyno-Arctowa "Złota nić",  
Bo Carpelan "Wakacje nad fiordem"  
Czesław Centkiewicz "Anaruk chlopiec z Grenlandii"  
Alina i Czesław Centkiewiczowie "Tumbo z Przylądka Dobrej Nadziei";
"Tumbo nie zazna nigdy spokoju"
 
Jerzy Cepik "Bizon z jaskini Dewy" ... ukochana książka mojego dzieciństwa, przeczytałem ją jako 6-7 letni szkrab. /eta/
Akakij Cereteli "Dzieciństwo" rzecz się działa w Gruzji, głównym bohaterem był chłopiec, co jakiś czas były odautorskie wstawki o Gruzji i Gruzinach, nieco zgryźliwe, ale raczej sympatyczne. /mkw98/

tu skojarzenie mam z książeczką Akakija Cereteli "Dzieciństwo" nie wiem czy słuszne ale może akurat to ta? jest chłopiec (to autobiografia poety), jest sporo wstawek o życiu Gruzinów... /fraaszka/
Angelo Cerkvenik "Runo" A mi się przypomniała książka pt."Runo" ... O psie pasterskim to było. Dużo lepsze od "psa który jeździł koleją" Wielki wyciskacz łez to był. Ciekawe czy ktoś jeszcze pamięta taką książkę? /Maja/
autorem książki "Runo" ... jest Angelo Cerkvenik /Kawka/
Jadwiga Chamiec "Jak Semko Polskę budował: opowiadanie z czasów jagiellońskich"  
Jadwiga Chamiec "Trójkolorowa kokarda" Akcja powieści toczy się na Węgrzech ... Przed wielu laty z zapartym tchem słuchałam w radiu adaptacji tejże powieści. /Kawka/
Zofia Chądzyńska "Przez Ciebie, Drabie"  
Zofia Chądzyńska "Statki, które mijają się nocą"  
Zofia Chądzyńska "Wstęga pawilonu"  
Cezary Chlebowski "Gazda z Diabelnej" Opowieść z górskiego pogranicza, której akcja dzieje się w powojennej Polsce. Był zrealizowany serial na podstawie tej powieści. ... Wiem, że była to grupa chłopców, kórzy spragnieni przygód odkryli jakąś aferę. Jaką to już nie pamiętam. /arwena/
Joanna Chmielewska "Nawiedzony dom";
"Skarby";
"2/3 sukcesu";
"Wielkie zasługi"
"Wszelki wypadek"
cały cykl o Janeczce i Pawełku ... /elodia/
Joanna Chmielewska "Pafnucy";
"Las Pafnucego";
bardzo ekologicznie pouczającą o misiu Pafnucym - ta książka dana dziecku, więcej dobrego zrobi dla dobra środowiska niż wszystkie umoralniające pogadanki -/elodia/
Joanna Chmielewska "Zwyczajne życie";
"Większy kawałek świata";
"Ślepe szczęście";
A czy są tu miłośnicy Tereski i Okrętki z Chmielewskiej ...? /all2/

"Większy kawałek świata" to poniemieckie skarby w miejscach ognisk i podróż kajakiem po jeziorach. "Ślepe szczęście" to zbiór trzech minipowiesci: "Rzeczka skarbów" (łowienie raków, wykopaliska, Scytowie), "Przeprowadzka" (przeprowadzka bez rodziców, za to z dwójką upiornych dzieci sąsiadki na głowie) i "Duch" (zamek, w którym straszy tajemniczy duch). /punia/

"Ślepe szczęście" czyli trzecia cześć przygód Tereski i Okrętki w pierwszym wydaniu nazywało się "Duch" i zawierało tylko przeprowadzkę i poszukiwania ducha. /magnolia/
Stefan Chmielnicki "Przygody Barkonautów" Gdy miałem ok. 10 lat, czytałem książeczkę (polskiej Autorki lub Autora), opowiadającą o ucieczce z domu dwóch chłopców, którzy następnie podróżowali barką z węglem. Jeden z nich miał tylko matkę, drugi - tylko ojca. Na końcu był happy end, kiedy to cała czwórka spotkała się w jakimś porcie. /mpalasz/

Mam ją :) Stefan Chmielnicki "Przygody Barkonautów", ilustracje Zbigniew Lengren. /mmroowa/
  Chotomska "Abecadło krakowskie" Ja mam taką książkę, którą niedawno udało mi się odnaleźć dzięki ... Jest to "Abecadło krakowskie" Wandy Chotomskiej - historia wędrówki Słoneczka przez Kraków. Każdej literze alfabetu przypisane jest miejsce w Krakowie z ilustracją Szancera. Na tej książce nauczyłam się czytać, nauczyłam się alfabetu i dzięki niej ;-) zostałam historykiem. A teraz ...mogę ją czytać moim córkom. ... Dodam jeszcze, że w środku jest plan Krakowa z zaznaczonymi wszystkimi miejscami od A do Z. -- Agnieszka, mama Ani, Zosi i Julki /agnieszka_azj_edziecko/
Wanda Chotomska "Abecadło warszawskie"  
Wanda Chotomska "Drzewo z czerwonym żaglem" - o dzieciakach, które bawią się na drzewie, wyobrażając sobie, że to okręt. /glass_arm_shattering/
Wanda Chotomska "Klucze do Jelenia " pamietam ...niepokojące, troche abstrakcyjne ilustracje. /Miriam/
autor ilustracji to Gabriel Rechowicz. /Kawka/
Wanda Chotomska "Pięciopsiaczki"  
Olga Chrobra "Dwie ulice" Ośmielona prośbami pojawiającymi się na tym forum - proszę i ja o odszukanie"mojej" książki z dzieciństwa :)
Akcja toczyła się na krakowskim Zwierzyńcu (przygody grupki kolegów i koleżanek z klasy/paczki/podwórka). I właściwie całym smaczkiem tej książkibyło wierne oddanie języka tej dzielnicy z jego charakterystycznym zaciąganiem i slangowymi wyrażeniami. Jeden z cytatów, który pamiętam to: "Dejżee dziuba (dzióba?)". Acha, jedna z bohaterek miała na imię Kasia. Nic więcej nie pamiętam, ale tęsknię za tą książką ze względu na klimat mojej rodzinnej dzielnicy... /Krakowianka/

Cytat o dzióbie kojarzę z książki "Dwie ulice" Olgi Chrobrej. Ale bohaterka nie nazywała się Kasia tylko Ula :) /zuzzia/
Honorata Chróścielewska "Królowa Majorki" Śmieszna była. /Katrynka/

Witam. Przed bardzo wielu laty czytałam tę książkę. Później czytałam jeszcze tej autorki "Mama, ja i łazigóry" i "Pożegnanie z misiem"(to już córce"). ... /Kawka/

Do tej pory nie udalo mi się spotkać kogoś, kto tę ksiązke przeczytał. A ja ją bardzo dobrze wspominam, czytałam ją zaśmiewając się do łez. Pamiętam psa Ugryzia i przygodę w parku, gdzie pewien pan poczuł się Ugryziem poszczuty. I jeszcze pamiętam konkurs, w którym ta rodzina brała udział. Z perspektywy czasu, wydaje mi się, że ta książka miała jakieś zakamuflowane wątki "polityczne", taka troche satyra na tamte czasy w wydaniu dla dzieci. Ale tak do konca przekonana nie jestem, czy to byla krytyka czy pochwala tamtych czasow. I prawdę mówiąc trochę mnie to dręczy ;) Od dawna próbuję odnaleźć tę książkę i nie udaje mi się. Może to jednak wstydliwe wspomnienie tamtych czasów? /katrynka/
Honorata Chróścielewska "Mama, ja i łazigóry" ... przezabawna ksiązeczka to opowieść o przygodach dziewczynki (chyba z rodziny mieszczuchów), która wyjechała na wakacje w góry i tam spotykaly ją różne przygody. Pamiętam tylko jedną z przygód, kiedy to wyjechala na wycieczkę do (wtedy) Czechosłowacji i mama jej koleżanki kupowała perfumy firmy Coty, jechali autobusem i przemycali chyba te perfumy ... nic więcej nie kojarzę. Może ktoś pamięta tytuł i autora którejs z książek? /mamajagody/
Ta ... ksiązka to "Mama, ja i łazigóry" Honoraty Chróścielewskiej. /adbus/
Honorata Chróścielewska "Pożegnanie z misiem"  
Dorota Chróścielewska i Mirosław Kuźniak "Bajki Mistrza Gadułki" Czy znacie autora książeczki dla dzieci pt.: (o ile mnie pamięć nie myli) "Bajki Mistrza Gadułki"? W środku były trzy opowiadania o przygodach Joasi i właśnie Mistrza Gadulki- krasnala, który mieszkał na jednej z gwiazd. ... /dono_di_dio/
Elżbieta Cichla-Czarniawska "Ten dziwny świat dorosłych"  
Jerzy Cieślikowski "Antologia poezji dziecięcej":
"Dziesięcioro Murzyniątek"
 
Clare Compton "Cukiernia pod Pierożkiem z Wiśniami" Ja pamiętam tę książkę, a szczególnie jej okładkę : na rogu uliczki sklepik, nad nim szyld z napisem "Cukiernia pod ...*, a w drzwiach stoi uśmiechnięty sklepikarz w fartuchu. Napis różowy, ... tło całej okładki jest szafirowe, a tło szyldu oczywiście-białe ...autorką ilustracji jest na pewno Maria Orłowska -Gabryś. /Kawka/
... Ale treść co nieco sobie przypomniałam: dziewczynka wraz z młodszą siostrą przyjeżdża do cioci (lub babci) do Londynu. Ta ciocia (? ) jest właścicielką cukierni i boryka się z kłopotami finansowymi. Dziewczynka zostaje zaangażowana do teatru i -dzięki zarobionym przez siebie pieniądzom - pomaga cioci wybrnąć z tarapatów. Pamiętam też, że były tam podane proste i łatwe przepisy kulinarne. /Kawka/
James Oliver Curwood "Dolina Ludzi Milczących"  
James Oliver Curwood "Kwiat Dalekiej Polnocy"  
James Oliver Curwood "Łowcy wilków";
"Łowcy złota"
 
James Oliver Curwood "Najdziksze serca"  
Jerzy Michał Czarnecki "Bór i Gaik" - seria Autorem książek z serii "Bór i Gaik " jest Jerzy Michał Czarnecki. A to ich tytuły: "Bór i Gaik w wiosennym lesie", "Bór i Gaik w letnim słońcu", "Bór i Gaik w barwach jesieni" i "Bór i Gaik w zimowej szacie". Książki te ukazywały się w latach osiemdziesiątych i powinny jeszcze być w bibliotekach ... /Kawka/
Lidia Czarska "Gniazdo książąt Dżawacha";
"Księżniczka Dżawacha";
"Pamiętnik pensjonarki":
"Druga Nina"
- dostałam ją od kogoś zaczytaną okrutnie. Wydanie rzecz jasna przedwojenne. Podobno były tego cuda inne tomy, ale nie zaznałam tej przyjemności. Pensja, gruzińskie księżniczki, czarnobrewi książęta, hutory w stepie i auły na Kaukazie. Jezusie słodki! /mamarcela/

Tatarska księżniczka na pensji- to nie kto inny, jak Nina Dżawacha-Ogły-Dżamata, czyli bohaterka powieści "Księżniczka Dżawacha" .Autorką tej przedwojennej książki - a także jej kontynuacji pt. "Pamiętnik pensjonarki" - jest Lidia Czarska. W początkach lat dziewięćdziesiątych ukazała się ta druga część jako "Wspomnienia pensjonarki", a w 2000 roku wydano "Pożegnanie z dzieciństwem" czyli dawną "Księżniczkę Dżawachę". /Kawka/
Lidia Czarska "Królewna Kopciuszek" ... też o pensjonarkach. /yanga/
Kornej Czukowski "Limpopo" "Idzie Hipo, idzie Popo,
Hipo - popo, Hipo - popo,
Idzie, idzie Hipopotam.
Błotem - lasem, lasem - błotem,
Idzie, idzie z Zanzibaru,
Idzie na Kilimandżaro."
Korniej Czukowski "Muszka-Złotobrzuszka"
tłum. Wladysław Broniewski
Od jakiegoś czasu łamiemy sobie głowy (moja siostra i ja) nad wierszykiem czy też bajeczką o muszce, a szło to mniej więcej tak:
muszka muszka złotobrzuszka na cieniutkich sześciu nóżkach, poszła muszka nad rzeczkę i znalazła złotóweczkę...
I co było dalej?? Fajne to było, ale teraz nawet nie wiadomo czego szukać. MOŻE ktoś pamięta?? /alucha/
Danuta i Bronisław Ćirlić "Bajki spod pigwy" baśnie z Jugosławii. Ilustracje: J.M. Szancera. /Ninira/
Vaclav Ćtvrtek "Jak diabeł szukał dziury do piekła"  
Vaclav Ćtvrtek "Mała zła czarownica"  
Lew Dawydyczew "Wielce nieszczęśliwe, pełne niepowodzeń i niebezpieczeństw życie drugoklasisty i drugoroczniaka Iwana Siemionowa ... opisane na podstawie licznych obserwacji autora i opowieści zasłyszanych od uczestników przedstawionych tu wydarzeń, a także zabarwione pewną dozą fantazji" Iwan - chłopiec chodzący z tornistrem do szkoły. Ilustrował Jerzy Flisak. Tytuł był długi, a autor znowu chyba Bułgarem. Książka miała białą, miękką i śliską okładkę, a format bardziej kwadratowy, dość duży (może ze 20x20 cm). Kiedy to czytałem, był rok 1975 /reptar/

autor - Lew Dawydyczew, Rosjanin a nie Bulgar: Superksiążka, czytuję do teraz; /aga/
Meindert De Jong "Wracaj do domu, Karmelku!" - z cyklu o psach wzruszających /zagubionych/ szukających pana, Byly zresztą cale takie zbiorki o zwierzętach "Buraski, czarnuchy", "Kare, gniade, kasztanki", "Reksy, Smyki i Zagraje"... /zka/

ryczałam jak bóbr, nie mogłam czytać bo łzy leciały mi na kartki, zamykałam książkę i dalej ryczałam. Mam tą książke do dziś. /karmelkowa/

Niesamowite, myślałam, że tylko ja płakałam, ryczałam jak bóbr przy przygodach Karmelka. Przeczytałam tę książkę kilka razy i za każdym razem we fragmencie, kiedy dzieci zgubiły Karmelka, była chyba burza, tatuś kazał im wracać, i one bez pieska wsiadły od samochodu... zawsze miałam nadzieję, że stanie się cud i tym razem przeczytam, że dzieci poczekały jeszcze chwilę i Karmelek wrócił z nimi... /arwen.a/
Heinrich Maria Denneborg "Tarpan Baltazar"  
Feliks Derecki "Witajcie w Dzyndzylakach" A czy ktoś pamięta "Witajcie w Dzyndzylakach" albo jakoś tak? /aldona/
Kazimierz Dębnicki i Krystyna Salaburska "Nieprzetarty szlak" (4 opowiadania, takie prostujace, pokazują ważne wartości w życiu) /bluestone/
Kazimiera Dębska "Kwiaty matki" ... z okresu przed - i wojennego; dzieci o dziwnych imionach: Koza, Mały Puc ... /Kawka/
B.M. Długoszewski. "O niefortunnym diable i inne baśnie" Mama wydała dzieciom znajomej, jak dorośliśmy.... echhhh, moja ulubiona ksiażka. Od razu bym kupił, gdyby się dało. /Piciu/
Kornelia Dobkiewiczowa "Dolina śpiewających ptaków" Miałam nagły przebłysk - wpadł mi do głowy tytuł tego drugiego zbioru horrorowatych opowieści - "Dolina śpiewających ptaków" /inna_beti/
Kornelia Dobkiewiczowa "Miedziana lampa" No oczywiście -"Miedziana Lampa". Cudowne opowieści o górnikach i duchach (skarbnikach) w kopalni. Tę książkę odkryłam penetrując zawartość biblioteczki moich dziadków... /inna_beti/

Och, jak ja lubiłam takie opowieści... /Kawka/
Kornelia Dobkiewiczowa "Ofka z Kamiennej Góry"  
Kornelia Dobkiewiczowa "Sztolnia w Sowich Górach" Przypomniały mi się takie zbiory opowieści. Jeden to "Sztolnia w Sowich Górach", drugiego tytułu nie pamiętam, ale obydwa zawierały ni to baśnie, ni to legendy, przeważnie o upiorach, diabłach, czarownicach itp. Rewelacyjne, mocno straszyły. /inna_beti/

ilustracje do niej wykonała Maria Orłowska -Gabryś (ach, ta okładka z krasnoludkiem w tajemniczej grocie...) /Kawka/
Jan Dobraczyński "Marcin powraca z daleka"  
Janusz Domagalik "Banda Rudego" "Bandę Rudego" napisał Janusz Domagalik - wyszła ok.1977 roku w czterech małych książeczkach. Rzecz działa się na Śląsku, chyba w familiokach. Pamiętam dwa wątki: jeden to poszukiwanie sztandaru jakiegoś oddziału z kampanii wrześniowej ukrytego gdzieś w okolicy, a drugi to sprawa dziewczynki, której umarła Mama, a Tata już nie żył i która miała zostać wysłana do domu dziecka, bo ktoś "miał chrapkę" na kopalniane mieszkanie, w którym mieszkała. Oba wątki kończą się happy endem właśnie dzięki tytułowej Bandzie Rudego. /agnieszka_azj/
Stanisława Domagalska "Kapeć" w serii "Poczytaj mi mamo..."z ilustracjami E. Lutczyna /RED/
Stanisława Domagalska "Przyszywany Dziadek" - pełen dziwnych obrazków, nieco leniwego, sennego klimatu... Lekcja sufitologii to po prostu chyba opis seansu LSD... /t.o.m.e.k/
Antonina Domańska "Krysia Bezimienna" "Krysię Bezimienną" Domańskiej mam własną, czytałam ją wiele razy, podobnie jak "Paziów Króla Zygmunta" tejże autorki. Obie książki są doskonałymi powieściami akcji ze sporą dozą humoru i z dobrym "podkładem" historycznym, myślę, że nawet współczesnego czytelnika nie nudzą. Potwierdza to mój nastoletni syn, który stoi obok. /dortu/
Antonina Domańska "Paziowie Króla Zygmunta"  
Antonina Domańska "Przy kominku"  
Elfie Donnelly "Żegnaj dziadku, powiedziałem cicho" - książka zdaje się austriacka. Czytałam ją pod koniec lat osiemdziesiątych. Cienka, około 100 stron - historia przyjaźni dziesięcioletniego Michasia z dziadkiem który w końcu umiera. /sunny/

... piękna i wzruszajaca książka. Taka, do której się wraca. /Kawka/
Riczi Dostian "Kinto" o kocie /Kawka/
Wiktor Draguński "Przygody Dyzia" ... czy ta książka była zbiorem zabawnych historyjek z życia ośmio- lub dziewięciolatka? Czy jego przyjaciel miał na imię Michał i na urodziny dostał od naszego bohatera wysuszoną gęsią szyję nafaszerowaną suchym grochem (żeby grzechotała przy potrząsaniu)? I czy mamie bohatera w chwilach zdenerwowania (dość częstego) "oczy zieleniały jak agrest"? Jeśli tak, to kiedyś czytałam tę książkę (chyba w siedemdziesiątych latach) ... /Kawka/

Tak Kawko, chodzi dokładnie o tę książkę. Była tam historia jak Dyzio jadł niedobrą zupę. W nagrodę miał iść z mamą do zoo. Żeby poprawić jej smak doprawiał musztardą, chrzanem (bo dorośli mówią, że z musztardą wszystko da się zjeść), w końcu wyrzucił zawartośc przez okno prosto na głowę jakiejś pani. /Kłódka/
Jan Drzeżdżon "Kraina Patalonków";
"Poszukiwania";
"Wśród ludzi"
ja chciałabym wspomnieć o najgorszej i najbardziej przerażającej książce mojego dzieciństwa (i nie tylko mojego, jak się okazało całe lata później). było to dzieło pt. "Kraina Patalonków". Czy tylko ja czułam dreszcze obrzydzenia w czasie czytania? stanowczo nie jest to lektura dla dzieci.../znajoma krolika/

Patalonki zdenerwowały mnie z innego powodu. Nie bylo spójności pomiędzy poszczególnymi częściami. W pierwszej była w miarę normalna historia (wracały do swojej krainy po latach(?)) W drugiej części już cofnięto akcje w czasie i zaczęto równoległy watek, w którym były sprzeczne informacje w porównaniu z częścią I. /staruch/
Mikołaj Dubow "Sierota"  
Mikołaj Dubow "Wyspa strachów" ... Raz chyba tylko wydane, może nie do konca "w duchu". Bohater negatywny był w obozie.Dziwiłam sie, dlaczego negatywny akurat, przecież w obozach byli tylko porządni, a to chodziło o inny obóz /... w tych byli też sami porządni, ale chodzi o przeslanie książki/. /mirka/
Jean Duche "Całe życie Marianny czyli historia Francji" to zbeletryzowana historia Francji dla dzieci. Chyba pt. "Historia Marianny". Bardzo lubiłam ją czytać. /arwena/
Opracowanie graficzne, któżby inny, Butenko. /punia68/
Maria Dunin - Kozicka "Ania z Lechickich Pól" - tego była chyba ładnych kilka tomów...Trudno to nazwać serią dla dzieci (bohaterka jest dorosła i chyba pracuje), ale czytałam to w wieku 10 lat. /sunny/
Mária Ďuríčková "Biała księżna"
(baśnie słowackie)
 
Mária Ďuríčková "Królowa Dunaju"
(baśnie, podania i legendy o Bratysławie)
 
Gerald Durrell "Nasza rodzina i inne zwierzęta" Jedyną wadą tej książki jest to, że nie da się jej czytać pod ławką. Chyba że ktoś potrafi śmiać się bezgłośnie. /hanako/
Julia Duszyńska "Cudaczek wyśmiewaczek" ....co to nie je i nie pije tylko wyśmiewaniem żyje /Tosia/

W tej chwili jest to obowiązkowa lektura szkolna (2 klasa) /pynjeck/
Julia Duszyńska "O ciekawym wróbelku" z serii "Poczytaj mi, mamo" /Kawka/
Adolf Dygasiński "Cudowne bajki"  
Bohdan Dzitko "Koty, kotki, kocieta" Oczywiście te "Koty..." to nie jest żaden poradnik dla hodowców, tylko znakomita książeczka dla dzieci i młodzieży, ale imion nie wymienię, bo jest tam bardzo dużo bohaterów :) To jest historia całego systemu kociego (jest władza i uciemiężona reszta) :) /maniaczytania/
Jo Elsendoorn "Chłopcy z Montelbaan" o włamaniu do muzeum w Amsterdamie /atala/
Jo Elsendoorn "Jelonek Ronni" Ronni chodzi za mamą rozpoznając ją po białej plamie wokół ogona... /maarys/
Barbara Eysymontt "Po drugiej stronie zegara" wiem tylko, ze jest to książka dla dzieci napisana w latach 60 - tych lub 70 - tych. Opowiada o chłopcu, który będąc chyba u cioci zaprzyjaźnia się z zaczarowanym samowarem, przechodzą do jakiejś innej krainy... Pamietam tylko pojedyncze momenty, np. że żeby dotrzeć gdzieś samowar musiał pokonać szalenie niebezpieczny labirynt, w którym coś się czaiło... I on to zrobił żeby komuś pomóc... To są takie wyrwane z kontekstu myśli, ale może ktoś czytał tę książkę i mi pomoże... Proszę!! /aga.rk/

Książka, o którą pytasz to na 99% "Po drugiej stronie zegara" Barbary Eysymontt. Była tam Kraina Samowarii i Labirynt Wielkiej Sprężyny... Pamiętasz? A na okładce, na białym tle, widniał wielki żółty samowar; może dlatego to przede wszystkim zapamiętałaś. /kawka50/
Eleanor Farjeon "Mały pokój z książkami" * "mały pokój z książkami" - chyba taki był tytuł książki, w której było kilka opowieści. Na przykład, jak król szukał żony w królestwie błotnym, lub zbyt upalnym itd. Na koniec zrozumiał, że ukochaną miał cały czas blisko siebie. Albo o młodej krawcowej, która szyła suknie dla kolejnych wybranek króla, nie wiedząc, że szyje dla siebie, bo król pokochał właśnie ją. Czy ktoś jeszcze zna tę uroczą książkę? /nasse/

... to jedna z moich ulubionych książek. Mam ją do dzisiaj - i czasem sobie poczytuję jeszcze. ... opowieści jest kilkanaście.
Wstęp do tej książki byłby dobrym mottem dla tego wątku - ... w tym zakurzonym pokoju ... otworzyły się przede mną czarodziejskie okna na światy, których nigdy nie widziałam, na odległe czasy, których nie mogłam pamiętać. Widać było przez nie świat poezji i świat prozy, świat rzeczywisty i świat wyobraźni. ... W tym pokoju nauczyłam się czytać wszystko, każdą książkę. ... /grażka/

Był tam chłopiec z Konnemara, i jakiemuś dziecku utonęła w stawie lalka. I dziewczynka, która mogła sobie zażyczyć, że wszystko ma w jednym kolorze, i to się spełniało. Cały pokój złoty, i pantofelki, i sukienka. /gatt.a/
Eleanor Farjeon "Marcin spod Dzikiej Jabłoni: W sadzie";
"Marcin spod Dzikiej Jabłoni: Na łące"
Będąc dzieckiem przeczytałam pewną książkę, której tytułu i autora nie potrafię odtworzyć. Rzecz działa sie w jakimś ogromnym ogrodzie, do którego trafił główny bohater (Marcin bodajże). Mieszkało tam 7 (lub 9) dziewcząt, których imiona zaczynały się na literę J (jedna z nich na pewno nosiła imię Jelonka;). Warunkiem wydostania się stamtąd było opowiedzenie każdej z dziewcząt jakiejś historii. ... /birke/

Książka nosi tytuł: "Marcin spod Dzikiej Jabłoni". Wydano to w 1966 przez Naszą Księgarnię, dwa tomy. T.1 "W sadzie". T.2 "Na łące". Zawiera cykl pięknych baśni opowiadanych sobie nawzajem przez bohaterów, a chodzi oczywiście o zdobycie ukochanej. W tomie drugim to już dzieci poprzednio opisanych postaci słuchają opowieści. Niezwykły klimat, wyraźne odniesienia do przyrody. Ta sama autorka napisała równie piękne opowieści w "Małym pokoju z książkami". ... - obie pozycje tłumaczyła Hanna Januszewska. /jot6/
Michał Federowski; (wybrał. i przeł. Aleksander Barszczewski) "Diabelskie skrzypce" – (baśnie białoruskie) Czy ktoś pamięta taka książkę z bajkami ... "Diabelskie skrzypce"? ... Są tam takie "smakowite" bajki jak" "O człowieku, który współżył z niedźwiedzicą" czy o innych rozgotowanych trupach. Nadmieniam, że dostałam ją w prezencie pod choinkę w wieku lat 10 i przez długi czas była to moja ulubiona książka. /Miriam/

... ale wiele tam było o Diabłach i co druga bajka kończyła się "... a zły król, (chłop, brat) został rozszarpany przez brony. Najbardziej mi się podobały te brony; rozpalały, że tak powiem, moją wyobraźnię. Do tej pory mam zresztą feblika (jak mawiała P. Wasowska w Lalce) do krwawych scen, opisów, nieszczęśliwych zakończeń. ... /Sedona/
Grzegorz Fedorowski "Człowiek istota poznana?"  
Grzegorz Fedorowski "Mędrca szkiełko" ... przypomniała mi się fantastyczna książka popularnonaukowa pt. "Mędrca szkiełko", złożona z opowieści o odkrywcach, którzy położyli podwaliny pod rozwój współczesnej medycyny (Pasteur, Koch, Fleming, Banting i Best etc.), napisanych zajmująco, na poziomie stosownym dla ucznia starszych klas podstawówki. Może ktoś zna autora? /dortu/

Autorem tej książki jest Grzegorz Fedorowski (napisał jeszcze m.in. "Ze wspomnień starego lekarza", "Ludwik Hirszfeld", "500 zagadek o zdrowiu i medycynie"). /Kawka/
Klara Feher "No cóż, za moich czasów..." A w nawiązaniu do literatury wegierskiej, okres drugiej wojny światowej i też powieść dziewczęca. ... Za nic tytułu nie pamiętam, ani autorki. Rzecz dzieje się na Wegrzech, jak już wspomniałam, w czasie 2 wojny świat., młoda dziewczyna nie może chodzić do szkoły jakiej by chciała (liceum? gimnazjum?), ale ma i tak szczęście, że do pracy jej nie wysłali, tylko do handlówki. Bohaterka ma zdaje się dwie siostry, parę wątków pamiętam. Te siostry jej pamiętnik chyba znalazły... Pamiętam urywki ledwie, a to, że nie chciało jej się prać bielizny wcześniej,
miała mokrą, a musiała w niej iść do szkoły, bo miało być badanie lekarskie i się przeziębiła...A to jakaś klasówka, na której ... Nauczycielka ściągawkę przechwyciła, ale jako że sadziła, że sama Czika ją napisała - a matematycznie uzdolniona nie była - sama przekazała (ta nauczycielka) tę ściągawkę dalej...A to jakiś wątek romansowy, bohaterka poznała chłopca w czasie, gdy jej koleżanki brały udział w kręceniu jakiegoś filmu...Czy coś Wam się może kojarzy? Nie pamiętam za nic, a z chęcią bym przeczytała ponownie...O, jeszcze ważne, bohaterka nie mieszkała na pensji, jak Georgina z Abigel, ale w domu i do szkoły dochodziła. Ale też Węgry i ten sam okres w historii...I jeszcze okładkę mam przed oczyma, w tonacji rudawo brązowawej.../nchyb/

zabawilam sie w małego detektywa i mam "podejrzaną": "No cóż, za moich czasów..." Klara Feher, NK 1974 /ewap_mama_alexa/
Edward Fenton "Widmo z Głogowego Wzgórza"  
Vera Ferra-Mikura "Mój przyjaciel Tulli" Z dzieciństwa pamiętam książkę o teatrzyku kukiełkowym, który ożywał nocą. Pamiętam, że ktoś został chyba pomalowany farbą cytrynowo-zieloną... /FK/
- historia pajacyka i jego teatru kukiełkowego. Do dziś pamietam króla, który wstydził się jeść chleb ze smalcem i brał gryza od czarownicy pod stołem. /hanako/
Vera Ferra-Mikura "Stanisław, Stach i Staszek" A pamiętacie "stanisław, stach i staszek"? dziadek, syn i wnuk zrobili łódkę z papieru i gdzieś popłynęli, pamiętam że dziadek miał fajkę, a ojciec chyba spodnie ogrodniczki, była też postać babci i mamy, które czekały na ich powrót, były piękne rysunki, jakiś zamek i krowa mi się przypomina, a okładka była biało pomarańczowa. Moze ktoś wie coś nt autora? /nioma/

Autorką książki ... jest austriacka pisarka Vera Ferra-Mikura (najbardziej chyba znana jest jej opowieść"Mój przyjaciel Tulli"). Książka o Staszkach była wydana gdzieś pod koniec lat sześćdziesiątych i chyba nie była wznawiana. /Kawka/
Jerzy Ficowski "Gałązka z drzewa słońca" *
(baśnie cygańskie)
 
Arkady Fiedler "Mały bizon"  
Halina Filipczuk "Będziesz moją siostrą" I jeszcze przypomina mi się jedna kultowa powieść wczesnego dorastania ... w treści przeżycia nastolatki jedynaczki, która zaprzyjaźnia sie z dziewczyną sierotą i roi sobie że została przez swych rodziców adoptowana. Tak to wtedy przeżyłam, że miałam podobne myśli przez długie lata. ... /Meelka/

Książka, o której wspominasz - to "Będziesz moją siostrą" Haliny Filipczuk. Jedynaczka Renata zaprzyjaźnia się z nową koleżanką z klasy - Elżbietą. Elżbieta ukrywa fakt swojego sieroctwa i nikt nie wie, że mieszka w Domu Dziecka. Kiedy Renata dowiaduje się o tym i poznaje koleje życia nowej przyjaciółki - namawia rodziców do adoptowania Eli. Rodzice starają się poznać przeszłość dziewczynki, żywo interesują się jej losem, goszczą u siebie w domu i myślą o "zastępczym rodzicielstwie". Stawiają ją za wzór swojej córce i wciąż wychwalają zalety Eli. W Renacie budzi się "demon zazdrości". Po poważnej rozmowie z rodzicami i po przemyśleniu wielu problemów - zazdrość niknie i wszystko dobrze się kończy. /Kawka/
Stanisława Fleszarowa- Muskat "Lato nagich dziewcząt"  
Stanisława Fleszerowa -Muskat "Papuga pana profesora"  
Jaroslav Foglar "Tajemniczy cylinder",
"Chłopcy znad Rzeki Bobrów",
"Klub Heńka Sochora",
"Chata nad jeziorem"
... "Tajemniczy cylinder" to pierwszy w moim życiu dreszczowiec, i wielkie zainteresowanie niezwykłą Pragą. Pozostałe tytuły, do jakich dotarłam to: Chłopcy znad rzeki Bobrów, Klub Heńka Sochora, Chata nad jeziorem /jot6/
Praga będzie dla mnie zawsze taka jak w "Tajemniczym cylindrze", miastem niezwykłym, w którym wszystko może się zdarzyć, można nawet próbować odszukać plany konstrukcji latającego roweru, ukryte w tytułowym cylindrze, metalowej zabawce w formie stalowego jeża.. /jot6/

Czytałam, podobały mi się bardzo. Foglar był przez wiele lat wychowawcą młodzieży, jednym z twórców skautingu czeskiego, stąd pewnie taka tematyka powieści. /grażka/
Babbis Friis-Baastad "Kjersti"; Pamięta ktoś "Kjersti"? ... Ksiażka o dziewczynce, która wpadła pod samochód, leżała w szpitalu, potem poszła do pierwszej klasy i z powodu blizny na twarzy była prześladowana przez kolegów. Jedna z moich ulubieńszych książek z dzieciństwa! /klaryma/

... jest jedną z tych książek,do której z przyjemnością się powraca. Czytałam ją ja, czytała ją moja córka i jej koleżanki. Są w niej wspaniałe ilustracje Marii Orłowskiej - Gabryś, bardzo przemawiające do wyobraźni. /Kawka/
Babbis Friis-Baastad "Nie zabierajcie Misia" Mam w swoich zbiorach jeszcze tejże autorki ... inną pozycję, równie wzruszająca -"Nie zabierajcie Misia"(o siostrzanej miłości do upośledzonego braciszka). /Kawka/

O Stronie

powrót na początek